"W podróży" - wystawa zbiorowa malarstwa, rysunku, grafiki i fotografii

 

Uczestnicy wystawy: Andrzej Brzegowy, Jan Bujnowski, Jacek Gaj, Joanna Kaiser, Mateusz Kamieński, Stanisław Zbigniew Kamieński, Marcin Kucewicz, Jerzy Kutkowski, Leszek Kwiatkowski, Kinga Nowak, Anna Poduszyńska, Agnieszka Sieradzka, Mirosław Sikorski, Małgorzata Strzelec, Dariusz Vasina, Jacek Waltoś

 

Do udziału w wystawie zostali zaproszeni artyści związani z Galerią Łaźnia w Radomiu. Jej idea i nazwa została wymyślona latem ubiegłego roku podczas spotkania na finisażu wystawy prof. Jacka Gaja i jego pracowni, z cyklu Mistrz i uczniowie.

 

„Podróż stała się, chyba nieprzypadkowo, głównym wątkiem naszej rozmowy, jako jedno z pojęć stanowiących metaforę ludzkiego życia, ale i jako realna rzeczywistość na początku wakacji; część z nas przyjechała wtedy do Radomia tylko na parę godzin. Czy rozmawialiśmy wówczas o obowiązującej od XVIII wieku młodych arystokratów powinności podróży – Le Grand Tour – jako nieodzownym elemencie wykształcenia? Nie pamiętam już, wiadomo w każdym razie, że owa powinność od dawna dotyczy również ciekawych świata przedstawicieli wszystkich warstw społecznych. Postanowiliśmy pokazać na wspólnej wystawie nasze prace odnoszące się w jakiś sposób do podróży, czy to konkretnej, czy wyobrażonej, wymyślonej, rozumianej metaforycznie.”

kurator wystawy: Stanisław Zbigniew Kamieński

 

"Jest coś niepokojącego w samej myśli o podróży. Towarzyszy jej cień Odyseusza - jakiś ledwie uświadamiany lęk, niejasna obawa, że niełatwo będzie nam powrócić do domu, do znajomych dni i nocy. Niełatwo będzie wejść w codzienność tak, jakby nic się nie stało, jakbyśmy nigdzie nie wyjechali. Bo podróż zawsze jest spotkaniem z nieznanym, obcym, Innym. I to już od pierwszej chwili, od zamknięcia drzwi przedziału, zapięcia pasów w samochodzie czy samolocie. Niektórzy próbują chronić się przed tą (nieuchronną jednak) świadomością utraty stałego lądu pod stopami w kartach pośpiesznie otwieranych książek, za szpaltami gazet, w słuchawkach sączących do uszu ulubioną muzykę. Niektórzy zaś, szybko i bezwstydnie otwierają się na nowe, nieznane doznania, gapiąc się na pasażerów siedzących naprzeciwko, zaglądając im w oczy i do toreb podróżnych oraz zadając mnóstwo pytań......"

(fragment tekstu z folderu, A.Morgan)