25 LAT „ŁAŹNI"

 

 

Stwierdzenie, że Łaźnia w tym roku obchodzi jubileusz 25-lecia istnienia, wymaga kilku uściśleń. To, co najbardziej oczywiste, to fakt nieprzerwanego działania przez okres ćwierćwiecza, miejskiej instytucji kultury w budynku zlokalizowanym przy Żeromskiego 56. W okresie 1987-2009 był to Klub Środowisk Twórczych „Łaźnia”. Od czerwca 2009 do chwili obecnej jest to „Łaźnia” – Radomski Klub Środowisk Twórczych i Galeria, posiadający również drugą siedzibę pod adresem Traugutta 31/33. Ta placówka, zwana galerią, przejęła spuściznę zlikwidowanego Miejskiego Centrum Kultury i Informacji Międzynarodowej (1993-2009). W zamierzeniach organizatorów jest zatem objęcie uwagą dorobku wymienionych dwóch instytucji, które stworzyły obecną - trzecią. Ale wróćmy do zabytkowej siedziby głównej….

 

Budynek rogatki lubelskiej, znany dziś jako „łaźnia”, wzniesiony został w 1840 r. według projektu architekta Henryka Marconiego. W 1921 r. obiekt przebudowano zgodnie z wizją Kazimierza Prokulskiego na miejską łaźnię. Zakład kąpielowy oddany do użytku w 1926 r. funkcjonował do końca lat 70. XX w. Na frontonie obiektu w początkach XXI w. umieszczono metalową tablicę z krótkim opisem budynku, który tym samym włączono do radomskiego szlaku historycznego.

 

 Klub Środowisk Twórczych powstał w Radomiu w 1976 r. i mieścił się w Domu Esterki w Rynku, gdzie aktualnie jest Muzeum Sztuki Współczesnej oddział Muzeum im. Jacka Malczewskiego. Z chwilą powstania Radomskiego Ośrodka Kultury w 1983 r., wszedł w jego struktury. W 1987 r. przeniósł się do rogatki lubelskiej - łaźni miejskiej, nowej siedziby wyremontowanej przez miasto. Dawna funkcja budynku przy ulicy Żeromskiego 56 stała się jednocześnie rozpoznawalną nazwą placówki. Funkcjonowała również w potocznej świadomości radomian (por. J. Sekulski, Encyklopedia Radomia, Wydawnictwo ITE-PIB, Radom 2009, C.T. Zwolski, Historia Miasta Radomia. Kronika, Wydawnictwo ITE-PIB, Radom 2005)

 

Narodziny nowej placówki w mieście komentowane były między innymi na łamach lokalnego miesięcznika kulturalnego. Zastanawiano się, czy łaźnia zdoła wytworzyć nową jakość, którą przecież nie tyle dałoby się uzyskać poprzez zarządzanie, ile wymagałaby oddolnej inicjatywy. Klub „U Esterki” początkowo nieźle się trzymał – podsumowywała tuż przed otwarciem „Łaźni” Krystyna Kasińska. „I choć lokal był niedogrzany, choć bywalcy sami sobie robili herbatę, nie zbywało im na pomysłach. A to własną gazetkę wydali, a to konkursy na znaczek i kartę klubową ogłosili, to znów spotykali się by pogwarzyć o sztuce, a nawet ostro gromili dziennikarzy, którzy tejże solidnie propagować nie umieli. Z czasem jednak więcej było pomysłów niż chętnych do ich realizacji”. (K.Kasińska, Poszukiwany, poszukiwana, „WIK Kontakt”, grudzień 86 (12/97), s.3.) W Łaźni planowano uruchomienie kabaretu, teatru jednego aktora, zmiennej galerii malarstwa i fotografii. Oprócz miejsca do spotkań środowiskowych zakładano, że będzie to także ośrodek animujący znaczące dla miasta inicjatywy kulturalne.

 

 

Kronika „Łaźni” na stronie portalu „Co za dzień”

Strony: 1 2 Następna »