PRZECIW-CIAŁO - wystawa Katarzyny Spadło

 

Katarzyna Spadło, urodzona 29 września 1991 r. w Skarżysku-Kamiennej Absolwentka Liceum Plastycznego w Radomiu (specjalizacja i dyplom w pracowni rzeźby). Obecnie studentka IV roku Malarstwa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, specjalności: malarstwo w architekturze-witraż. Plenery i wystawy:

• Plener rzeźby w drewnie „Ptaki inspiracja naturą” Radom; październik 2010

• Plener malarski i udział w wystawie poplenerowej w Mazowieckim Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrowania” w Radomiu; wrzesień 2010

• Udział w wystawie Ogólnopolskiego biennale grafiki warsztatowej dzieci i młodzieży MDK Radom; kwiecień 2011

• Wystawa malarstwa i rzeźby „Droga do sławy” galeria „Łaźni” RKŚTiG, Radom; czerwiec 2011

• Wystawa malarstwa i rysunku „Droga do sławy” galeria „Łaźni” RKŚTiG, Radom; kwiecień 2011

• Udział w wystawie „Autoportret” Koła Naukowego Malarstwa; Dwór Artusa, Toruń; styczeń 2015

 

Dzisiejszy świat z ciała uczynił swój fetysz. Idealne modelki i umięśnieni modele śmiejący się błyszczącą klawiaturą zębów, swoimi wizerunkami bombardują nas z ekranów komputera, telewizorów, bilboardów. Temu reklamowemu ideałowi przeciwstawia się normalne, dalekie od perfekcji prawdziwe życie. Pełne bólu, trudności, upadków, nieudanych relacji, życie stojące w kontrze. Już nie ciało, a przeciwciało.

W terminologii biologicznej przeciwciała to antygeny, które są zasadniczą częścią układu odpornościowego człowieka. Odgrywają one kluczową rolę w obronie organizmu, nieprzerwanie walcząc o sprawność i porządek naszego ciała.

Obrazy - przeciwciała Katarzyny Spadło nie tylko są alternatywą dla idealnych wizerunków ludzkich ciał, które od dawien dawna lansuje sztuka, lecz także stanowią głos zbuntowanych. Nadwrażliwych, niepoprawnych, mówiących głośno no pasaran, nie pozwalamy na bycie spychanymi na margines. Mających prawo do mówienia o swoich problemach, porażkach i upadkach, mimo tego, że świat chciałby inaczej.

Ten manifest artystka wypisuje za pomocą środków formalnych. Wizerunki prezentują bowiem męskie i kobiece ciała, które choć imponują anatomiczną perfekcją, są jednak w pewien sposób pokancerowane. Użylenia, kolorystyczne „niezdrowe” plamy na skórze modeli i wreszcie zupełna anonimowość portretowanych (brak twarzy mająca dodatkowo pokazywać ich uniwersalność - topos everymana), wszystko to prezentuje swoistą antytezę ideału piękna, ale i eksponuje to co obecny świat stara się ukryć. Bolesną, niemodną, choć przecież prawdziwą, prawdę o nas. O tym, że jesteśmy dalecy od ideału, że ponoszą nas nerwy i emocje, że nie zawsze wygrywamy, że tak często wylewa się z nas gorycz, ale... że jesteśmy dzięki temu ludzcy...

Prace prezentowane na wystawie Przeciwciało rozumiane są także z bardzo feministycznego punktu widzenia. W obrazach artystki widoczne jest bowiem często specyficzne męsko-damskie napięcie, czy to jako element wykorzystania (Blizna – w którym męska ręka niemal dosłownie rozrywa pierś modelki), figlarnej zabawy (ręka mężczyzny pociągająca za pierś w obrazie Różowy Dotyk), czy też dwoistości natury ludzkiej, w dziele zatytułowanym Poczucie. Zaprezentowana tam modelka o maskulinizujących cechach, komunikuje się ze światem za pomocą wyciągniętej ręki, z której wyziera kobiece oko.

Wśród dzieł wystawionych na wystawie nie braknie też liryki. Przykładem może być obraz Uniesienie, w którym męska postać (ukazana do góry nogami), opleciona charakterystycznymi dla artystki rozedrganymi liniami wzmagającymi dynamizm, zwraca uwagę różową plamą odciśniętą na policzku. Plamą, która przypomina odcisk ust albo serce. I choć pozornie grawituje to w kierunku banału, w kontraście z mrocznym ujęciem całości i ciemnym tłem działa rozczulająco.

Prace Spadło przypominać mogą anatomiczne modele, niecodzienne plastynaty dr Van Hagensa, lub też specyficzne muzeum ludzkich osobliwości, o których rozpisywała się Olga Tokarczuk w powieści Bieguni. To galeria niezwykłych postaci w których wnętrze wylewa się na zewnątrz ciała, definiując je i demaskując, tworząc prawdziwe PRZECIWCIAŁO.

Łukasz Wudarski